Sprawdź kogo masz w znajomych

22 stycznia 2019
Blog

Wiele w ostatnich dniach mówiło się o mowie nienawiści, hejcie i o odpowiedzialności, głównie za słowa. Coś pękło, bo pojawiły się informacje o aresztowaniach osób, które pozwalały sobie w sieci na makabryczne komentarze względem polityków. To dobrze, ale dziś trzeba porozmawiać o naszej odpowiedzialności. Naszej, Twojej, mojej i wszystkich wokół.

W zeszłym tygodniu zamiast napisać nowy tekst, postanowiłem zrobić mały eksperyment. Założyłem na Facebooku nowe konto pod nazwiskiem Darek Nowicki, opatrzyłem je zdjęciem profilowym ściągniętym z darmowej bazy, a w tle ustawiłem zdjęcie stadionu. Moją jedyną aktywnością, którą wykonałem zaraz po tym było dodanie znajomych. Do znajomości, z tego konta, zaprosiłem osoby, które są aktywne w przestrzeni publicznej. I tak po godzinie miałem (Darek Nowicki miał) stu znajomych, a dziś licznik zbliża się do dwustu. Od tego czasu dostałem cztery zaproszenia do znajomych, a tylko 7 osób zapytało skąd się znamy.

Darek Nowicki ma w znajomych dziennikarzy (lokalnych i ogólnopolskich), aktywistów miejskich, ludzi działających w branży PR, polityków (radnych, prezydentów, posłów i senatora) oraz kilka osób, które aktywnie komentują życie społeczne i polityczne. Darek ma dostęp do ich profili prywatnych, gdzie znajdują się zdjęcia rodzinne, często umożliwiające lokalizację domu lub mieszkania, profili żon i innych członków rodziny, tras po których biegają, wyników w sieciowych grach czy innych prywatnych wpisów. To jest brak odpowiedzialności za bezpieczeństwo swoje, swojej rodziny i znajomych.

Druga sprawa to wykorzystywanie konta Darka Nowickiego do ewentualnego rozsiewania fakenewsów, hejtu czy po prostu do trollowania. Gdyby to było konto z zerową liczbą znajomych oraz wspólnych znajomych to czytający jego wpisy (gdyby istniały) od razu wiedziałby, że to jakaś podejrzana sprawa. Kiedy jednak w gronie znajomych posiada się wpływowe (co by nie mówić) osoby to sprawa ma się już inaczej, bo w pewien sposób uwiarygadniają one danych profil, a także publikowane na nim treści.

Część z Was się z tą opinią nie zgodzi, bo wykorzystuje profile prywatne jako publiczne (bo zamiast czekać na polubienia profilu można dodać sobie znajomych, czy czytelników, samemu), ale większość z tych osób tak nie robi.

Takich profili, które w znajomych miały dziennikarzy i polityków, w kampanii dostrzegłem wiele – dziś niemalże wszystkie, które sprawdziłem, milczą.

Taka rada na początku tego roku, szczególnie po ostatnich wydarzeniach, przejrzyjcie sobie kogo macie w znajomych – kogo nie znacie lub nawet nie kojarzycie. Może warto zadbać o swoją prywatność i wizerunek? Jak zaczniemy sprzątać w swoim kręgu to potem łatwiej będzie posprzątać resztę internetu.