Sekrety, notatki i dokumenty – Powrót do Twin Peaks #1

3 stycznia 2017 Blog

Twin Peaks po ponad 25 latach wraca do telewizji, a powrót ten był niejako zapowiedziany w oryginalnym serialu. Niejako, bo raczej nikt nie wierzył w to, że – kultowy, ale jednak zdjęty z anteny – serial wróci naprawdę.

Zanim jednak powrócimy do miasteczka Twin Peaks, wypadałoby odświeżyć sobie historię tego miejsca. Zarówno tę przedstawioną już na ekranie (o tym wkrótce), jak i w wydanej niedawno książce Sekrety Twin Peaks – autorstwa Marka Frosta, czyli połowy duetu odpowiedzialnego za sukces (ale i pierwotną porażkę) serialu. Drugą połową jest oczywiście David Lynch, który często przyćmiewa swojego partnera.

Sekrety Twin Peaks stylizowane są na zbiór dokumentów i to zarówno pod względem wizualnym, jak i tekstowym, które mają nakreślić bogatą historię stojącą za mieszkańcami miasteczka. Całość spięta jest podwójną narracją – tajemniczego Archiwisty i agentki FBI, która owe dokumenty i notatki ma opracować. W ten sposób śledzimy wydarzenia rozgrywające się w okolicy Twin Peaks od podboju tego terenu przez kolonizatorów, aż do chwili po tym co zobaczyliśmy w oryginalnym serialu. Wydarzenia te uzupełnia współczesny komentarz agentki Tamary Preston, ta jednak też nie zdradza za wiele z tego, co wydarzyło się przez ostatnie 25 lat w Twin Peaks.

Książka Frosta łączy wątki, które zostały tylko zaznaczone w serialu i filmie, a które nie zostały rozwinięte z powodu ściągnięcia produkcji z anteny. Serial (podczas oryginalnej emisji) zdobył sobie opinię zbyt zawiłego i skupionego na rozbudowywaniu fabuły pełnej mistycznych elementów. I to na nich skupia się autor Sekretów Twin Peaks, co odbieram za dobry znak, bo okazuje się, że te sekrety i tajemnice (autor wyraźnie je rozróżnia) miały sens, no albo Frost poszukał ich sensu po latach. Na pewno jest to lepsze spięcie drobnych, dziwnych i chaotycznie porozrzucanych wątków, od tego które zaserwowali nam twórcy serialu Lost – swoją drogą mocno inspirowanego Twin Peaks.

Okazuje się, że przerażający BOB ma dłuższą historię, że ciemne interesy mieszkańców rozgrywają się tu od dawna, a sowy naprawdę nie są tym czym się wydają. Frost wpuszcza trochę światła do mitologii Twin Peaks, ale zostawia nadal wiele niejasności i sprzecznych informacji. Ba! Autor w wywiadach promocyjnych sugerował, że specjalnie w kilku miejscach wprowadził czytelnika w błąd. W których i dlaczego – dowiemy się wkrótce.

Sekrety Twin Peaks spełniają swoją rolę, jako przystawka do głównego dania, już po kilkunastu stronach wróciłem do oglądania serialu. Jednak jako samodzielne dzieło raczej zawodzi, głównie z powodu tego jak została napisana. Frost opowiada historię miasteczka poprzez dokumenty, listy i notatki, które z natury rzeczy są dość jałowe pod względem emocji. Można to więc potraktować jako suchą rozgrzewkę przed prawdziwym treningiem.


W kolejnych tygodniach będę opisywał na blogu najważniejsze informacje i myśli związane z mitologią Twin Peaks, o których powinniście wiedzieć przed premierą nowych odcinków. Serial ma wrócić na antenę w pierwszej połowie tego roku.

Podobało się? Podaj dalej »

Nazywam się Sebastian Pypłacz, piszę z perspektywy mieszczucha, który interesuje się zarówno kulturą, jak i polityką. Staram się pokazywać, że oba te tematy nie są niczym tak strasznym ani nudnym, jak wielu sądzi.