Park Chorzowski, Śląski czy może Katowicki?

12 grudnia 2018
Blog

Urząd Miasta Katowice organizuje „wyjazdowego” sylwestra na Stadionie Śląskim w Parku Śląskim zarządzanym przez Urząd Marszałkowski, ale którego cały teren należy do Chorzowa. Ciekawa układanka – tym bardziej obserwując co wokół Parku ostatnio się dzieje, a dzieje się dużo i będzie się działo jeszcze więcej.

Park Śląski to trudny teren, bo korzystają z niego mieszkańcy metropolii, ale finansowany i zarządzany jest przez zarząd województwa. Ten temat często był podnoszony przez polityków z Częstochowy, okolic Cieszyna czy Żywca, który woleliby te pieniądze widzieć w swojej części regionu. Dlatego po powołaniu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii od razu pojawiły się propozycje, żeby park trafił w jej zarząd. Byłoby to dobre rozwiązanie, bo logiczniejsze byłoby jego finansowanie (przez Metropolię, czyli okoliczne miasta) i sprawniej można by rozmawiać o tym co dzieje się na terenie wokół parku. A o tym ostatnio było głośno za sprawą terenu po MTK przy granicy z Katowicami, ale w obrębie administracyjnym Chorzowa. W końcu Metropolia to ciało złożone z prezydentów miast, a Urząd Marszałkowski to całkowicie oddzielny i niezależny podmiot, który wpływu na te tereny wokół i na Prezydentów nie ma. A przynajmniej nie jest on taki oczywisty.

Do tematu przejęcia parku przez Metropolię odniósł się w swoim czasie Prezydent Katowic, który powiedział dość jasno: „Zaproponowałem przejęcie Parku. Jesteśmy w stanie przejąć cały Park i cały go eksploatować”. W tej wypowiedzi jednak „my” to miasto Katowice. Po wyborach temat znikł. Znikł, ale nagle radni Forum Samorządowego zaczęli walczyć z ewentualną zabudową terenu po MTK, a graniczącego z Parkiem Śląskim – chwilę wcześniej nie mieli problemu z budową osiedla dosłownie kilka metrów dalej, ale już w granicach administracyjnych Katowic. Przed wyborami nie widzieli problemu w pracy deweloperów na terenach Muchowca (do czasu aż sprawę nagłośnili mieszkańcy) czy Doliny Trzech Stawów. Tam zresztą bloki stoją już niemalże na plaży jednego ze stawów.

Teraz Urząd Miasta Katowice oraz Urząd Marszałkowski organizują wspólnego sylwestra na Stadionie Śląskim. Sytuacja ciekawa, bo Urząd Marszałkowski wpadł ostatnio w ręce Prawa i Sprawiedliwości, a Forum Samorządowe i Marcin Krupa w Katowicach mają koalicję z tym samym PiSem. Trudna to koalicja, ale prawdziwa i ciekawa. Wystarczy spojrzeć na miejsca pracy tych bardziej wpływowych ludzi z Forum i lokalnych działaczy PiS.

Poprzedni zarząd Parku Ślaskiego i Urzędu Marszałkowskiego pozyskał niemałą dotację – te pieniądze na rewitalizację parku były wyczekiwane od dawna. Nowy Marszałek (PiS) wie, że park jest problematyczny, ale nie odda go Metropolii (zarządzanej przez prezydentów związanych lub kojarzonych z Platformą lub Koalicją Obywatelską). Może jednak koalicjantowi, którego namaścił zresztą sam Jarosław Kaczyński? Można spróbować.

A po co Katowicom Park Śląski? Po pierwsze realizacja rewitalizacji parku, z pozyskanej już dotacji, to możliwość zbudowania ogromnego potencjału politycznego. Po drugie teren Parku Śląskiego to także wpływy do budżetu z ewentualnego podatku (Stadion Śląski może być niezłym zastrzykiem dla budżetu). Po trzecie rozwiąże się problem terenu po stadionie GKS Katowice, który formalnie znajduje się w Chorzowie. Po czwarte Park Śląski to miejsca pracy.

Problemów jest kilka. Samo przekazanie spółki Urzędu Marszałkowskiego (bo takim bytem jest Park Śląski) we władanie Marcina Krupy może być najmniejszym. Największym, politycznie, może być zmiana granic Chorzowa i Katowic, a to dopiero wtedy ten układ się władzom Katowic opłaci. Zmiana granic miast jest niemożliwa i trudna? Zapytajcie nowych mieszkańców Opola, którzy do niedawna mieszkali pod Opolem.

Dopisek po publikacji: osobiście uważam, że Parkiem Śląskim powinna zarządzać Metropolia, a granice administracyjne miast powinny pozostać bez zmian.

Podobało się? Podaj dalej!