Monika Drożyńska: jedno z moich kompulsywnych zachowań

22 października 2016
Wywiady

Monika Drożyńska wyprowadza haft na ulice miast i wprowadza do galerii sztuki współczesnej, a przy okazji zaraża swoją pasją innych.

Od kilku tygodni obserwujemy gorącą dyskusję o projektach ustaw dotyczących aborcji. W ramach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, zorganizowałaś warsztaty pod tytułem Haft Okupacyjny. Ktoś jeszcze słucha artystów, a tym bardziej artystów haftujących?

Monika Drożyńska: Nie ja go zorganizowałam tylko kolektyw Złote Rączki do którego należę, a wraz ze mną: Gosia Samborska, Małgorzata Grygierczyk, Ewa Rodzinka i Kuba Wesołowski. Nie był to warsztat tylko spotkanie podczas którego wyhaftowałyśmy transparenty. Haft okupacyjny odbył się także w Warszawie i Poznaniu. Spotkania te było częścią całodziennego strajku. W Krakowie Haftowało wspólnie z 60 osób.

Nie wiem kto słucha haftujących artystów i haftujące artystki, ale wiem że dobrze ich słuchać, a nigdy nie należny z nimi zadzierać. 

Jak ktoś wkurzy hafciarki to co się zdarzy?

Widziałeś w czarny poniedziałek co się może wydarzyć jak ktoś wkurzy kobiety?

Artysta powinna mieć poglądy i zabierać głos w sprawach bierzących?

Wątpię żeby artystka coś powinna, jeśli już to może. 

Haft kojarzy mi się ze spokojem i długotrwałym procesem. Ty wykorzystujesz go do komentowania aktualnych wydarzeń i buntu. Ta przewrotność była twoim celem?

W 2008 roku szyłam Dom Kultury i paliłam dużo papierosów przed blokiem. Ten blok był cały umazany sprejem przez wandali. Podobały mi sie te napisy i szukałam sposobu ich przepisania. Dużo szyłam, a więc użycie nitki jak narzędzia wyszło wręcz naturalnie. Nigdy wcześniej nie haftowałam. Wtedy – robiąc pierwszy haft – zaczęłam sie tego uczyć. 

Nie miałam celu, chciałam przehaftowac te napisy. Moja działalność hafciarska rozwija się organicznie, trochę niekontrolowanie jak pleśń na suficie w łazience.

img_3935
fullsizerender
img_4390

Ta ludowość, te wszystkie roślinne motywy i kolorowe ornamenty w twoich haftach to też przypadek?

Skąd, to klasyka, wyobrażasz sobie wyhaftowane słowo bez kwiatka, albo listka?

Chociaż robię też projekty hafciarskie w których nie ma ornamentów, albo korzystam z tych które już są.

Interesuje Cię reakcja na twoje prace?

Jasne. Reakcja na prace jest częścią składową prac istniejących i kolejnych.

Mówisz o pozytywnej czy negatywnej reakcji czy może to nie ma znaczenia?

Każdej. To ma dla mnie znaczenie jak prace zostają odebrane czy mają jakiś minimalny choć wpływ na świat. Pozytywny czy negatywny – ta ocena jest w oku patrzącego. 

Jak coś wyhaftujesz to jest ważniejsze?

Najważniejsze jest haftowanie, to jedno z moich kompulsywnych zachowań, które jest najmniej destrukcyjne. Haftowanie ocaliło mi życie nie raz.

A skąd potrzeba dzielenia się umiejętnością haftowania?

Z powodu braku pracy, kasy i bardzo uciążliwej zimy. Szkoła haftu dla pań i panów Złote Rączki powstała prozaicznie, a rozwija się organicznie. Uwierzyłam w swoją hafciarską moc jak spotkałam się z osobami które dołączyły do zajęć z haftu. Poczułam, że one pokochały haftowanie ze mną. 

Dziś Szkołę prowadzi kolektyw Złote Rączki, których członkiem i członkiniami są byli uczniowie i uczennice. Oni od wielu miesięcy a niektórzy lat, tydzień w tydzień przychodzą haftować. Nasza działalność dzieli się na edukacyjną i aktywistyczną.

img_4349
Performance Rewolucja mi sie śni
img_3658
Szkola haftu dla pań i panów Złote raczki

Grupę Złote Rączki łączy metoda czy jakaś idea?

Edukacja, czyli upowszechnianie hafciarstwa zwłaszcza grupowego. Przekazywanie umiejętności ściegów haftu płaskiego i krzyzykowego. Nie przekonujemy nie przekonanych, zapraszamy tych i te które są ciekawe. Jesteśmy kolektywem tzn. że każda osoba pracuje na poczet szkoły i naszych akcji miejskich. Każda jest odpowiedzialna za coś innego. 

Prowadzimy bibliotekę, w której można wypożyczyć książki i publikacje hafciarske, ziny oraz transparenty ktore wspólnie wykonujemy. Pieniądze, które wpływają do naszej kasy sa przeznaczone na naszą działalność, nici, tkaniny, lokal, internet itp.

Szkoła powstała z potrzeby pracy, haft z przypadku, wszystko rozwija się organicznie – to wszystko coś spina? W sensie wspólnej idei, planu? Wiesz co będziesz robiła za kilka miesięcy za rok?

Wiele pomysłów pojawia się po drodze, jednak do 2020 roku mam już zaplanowane kilka wystaw. Ale Szkoła i Kolektyw są dla mnie najważniejsze. Praca z ludźmi dzielenie się doświadczeniem, to jest cel. Zaprosiłam do Kolektywu czery osoby które były uczniami i uczenniacami szkoły haftu. Mamy wspólne plany stworzenia miejsca gdzie każdy i każda może otrzymać wsparcie i się wzmocnić. Pracujemy nad naszymi celami, ideami, szkołą i robimy to wspólnie. To spina wszytsko, ludzie.

Czym jest Modny drobiazg?

Wiesz Modny Drobiazg to ja. Oraz audycja o butach, którą prowadzę w Radio Głosy. 

Gdy byłam mała pod naszym blokiem w Gorlicach otworzył sie butik Modny drobiazg, jego logo to były inicjały MD. Jak byłam dziewczynką uważałam, że modny drogiazg to ja. Dziś dalej tak uważam. 


Monika Drożyńska – artystka i projektantka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zajmuje się projektowaniem ubrań, haftuje, pracuje z tkaniną, którą często łączy z akcjami społecznymi oraz instalacjami w przestrzeni publicznej.