Korona Złotopolskich

4 stycznia 2018 Blog

Wyjaśniajmy sobie od razu dwie sprawy. Po pierwsze Korona królów to nie serial dla mnie i pewnie nie dla Ciebie. Po drugie to po prostu kolejny zły serial wyprodukowany przez TVP.

Jeżeli produkcja złych seriali, a szczególnie złych seriali kostiumowych/historycznych/fantasy, byłaby przestępstwem to kartoteka TVP pękałaby w szwach. Bo jeżeli pojawiały się produkcje historyczne, to były albo propagandowe jak Czterej pancerni albo ckliwe jak Czas honoru. Jak polska ekipa zabrała się za serialowego Wiedźmina, to protestów na ulicach nie było tylko dlatego, że wszyscy fani prozy Sapkowskiego byli tak wyprowadzeni z równowagi, że nie ustaliby na własnych nogach. I na tą niemożność stworzenie czegoś dobrego, nie ma wpływu to, że prezesem tego całego bajzlu jest człowiek związany z PiS, PO, SLD czy ktoś wydelegowany przez komunistyczne władze.

TVP ma patent na romansidła, które oparte są o rodzinę. Klan, Złotopolscy, M jak miłość i w ten schemat wpisuje się Korona królów. Co było już jasne, gdy przy produkcji zaczęła mieszać Ilona Łepkowska. Kobieta, która dla świata seriali jest tym, kim Katarzyna Grochola dla literatury, czyli masowym producentem romansideł, które wlatują w odbiorcę jedną strona, a wylatują drugą. Chociaż oczywiście przez moment mogą zapewnić odbiorcy jakąś przyjemność – nie zaprzeczam. A dodatkowo produkuje się ich tyle, żeby to szybkie trawienie ukryć.

Bo TVP to nie BBC, które w kilkuodcinkowym serialu potrafi opowiedzieć takie historie, które władzom polskich mediów publicznych zmroziłyby krew w żyłach. Bo w BBC potrafią stworzyć mocne kobiece postacie, nie boją się mniejszości i trudnych tematów. Bo konserwatyzm BBC to całkowicie inny konserwatyzm niż ten w TVP. Inna też jest historia całej branży, a nie tylko budżet, bo świetny pomysł można zrobić i za pół darmo, tylko trzeba wiedzieć jak. I o to „jak” chodzi. Bo zresztą i pomysł na Koronę królów jest dobry, ale problemem znowu jest jak, jak to pokazać, jak tę historię opowiedzieć. Polacy ciągle mają problem z dobrego „jak”, chociaż kilka jaskółek się już pojawiło. I nawet niedawno jedna pojawiła się na TVP, a byli to Artyści.

Korona królów nie jest obecnie największym problemem TVP, czy może bardziej nas, którzy ten bajzel finansują. Problemem są Wiadomości i TVP Info, bo to co tam się dzieje przekracza wszelkie normy. I wcale nie chodzi o normy jakościowe. Skupmy się na tym i olejmy TEN serial, bo cholera nawet ironiczne oglądanie to dalej oglądanie. Lepiej po prostu obejrzeć coś dobrego.

Podobało się? Podaj dalej »

Nazywam się Sebastian Pypłacz, piszę z perspektywy mieszczucha, który interesuje się zarówno kulturą, jak i polityką. Staram się pokazywać, że oba te tematy nie są niczym tak strasznym ani nudnym, jak wielu sądzi.