Do teatru z ubłoconymi butami?

13 września 2017 Blog

Media obiegły dziś zdjęcia ze spotkań Prezydenta Andrzeja Dudy z przedstawicielami partii, które obecnie działają w Sejmie. Ku zaskoczeniu wielu wygląda na to, że odbywały się one w przyjaznej atmosferze. Czemu nas to dziwi?

Przez ostatnie kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt miesięcy, przyzwyczailiśmy się do tego, że politycy skaczą sobie do gardeł, obrzucają się inwektywami, wyśmiewają memami i generalnie robią show. Brudne i umoczone w błocie show. Robią, bo widzą, że jest to nagradzane lajkami, komentarzami i dalszym zainteresowaniem mediów, a przez to wydaje im się, że jest to dobry kierunek.

To ta sama pułapka, w którą wpadają sezonowi celebryci, którzy wygłupiają się w telewizji, w mediach społecznościowych i na ściankach z logotypami sponsorów. Oni też myślą, że robią karierę, bo mają tysiące obserwujących na swoich profilach, a ludzie masowo komentują ich zdjęcia na Pudelku. Po kilku miesiącach nikt o nich nie pamięta, a oni kończą „karierę” próbując sprzedać swoje wspomnienia z okresu sławy. Często robią to w postaci – sic! – książki, która po kolejnym miesiącu trafia do kosza z pozycjami za 5 złotych.

W polityce ta „książka za 5 złotych” to wynik w kolejnych wyborach, który może oscylować w okolicach kilku procent. To do tego „kosza z przecenami” wpadł Janusz Palikot i jego ugrupowanie. A dzieje się tak z prostego powodu – polityka to nie show biznes, a teatr. Teatr, w którym niby wszystko wolno, ale jednak wszyscy kontrolują emocje.

Teatralna publiczność czasem się zaśmieje, czasem zaklaszcze, ale owacje da dopiero na końcu. Bo do końca nie musi być pewna tego, że to co ogląda jest dobre i sensowne. A publiczność w jakimś programie pełnym celebrytów? Zarechocze, pomacha rękami, ponabija się z uczestników, pokrzyczy, pogwiżdże, ale czy przełoży się to na cokolwiek w dłuższej perspektywie? Nie. Przy czym należy pamiętać, że obie widownie mogą składać się z tych samych osób, a ich reakcje są stymulowane przez to jakie komunikaty do nich docierają.

Trochę powietrza z tej polityczno show biznesowej bańki spuściły zdjęcia opublikowane przez kancelarie Prezydenta. Ukazały się one nieprzypadkowo, bo Andrzej Duda próbuje pozycjonować się jako prezydent, który potrafi pogodzić różne środowiska. I jeżeli kiedyś tylko o tym mówił, tak teraz przechodzi do praktyki. Na tym może ugrać o wiele więcej niż na wyłącznym sprzyjaniu Prawu i Sprawiedliwości czy wygłaszaniu „groźnych” przemówień. Andrzej Duda próbuje wyjść z tego bagna płytkich emocji, które PiS bardzo lubi napędzać, a które opozycja szybko podłapuje.

Mam nadzieję, że nie udaje i porządnie otrzepie buty z tego metaforycznego błota. Mam nadzieję, że opozycja też to zrobi. Wtedy przestanie nas dziwić, że ludzie o odmiennych poglądach potrafią ze sobą rozmawiać, tym bardziej, że często już teraz to robią, ale udają, że jest inaczej, bo tak kiedyś zaczęli udawać i nie potrafią przestać. Tymczasem skuteczna polityka to nie głośny i agresywny show biznes, ale spokojny teatr. Teatr, który też może być widowiskowy, ale musi być jednak przemyślany.

Podobało się? Podaj dalej »

Nazywam się Sebastian Pypłacz, piszę z perspektywy mieszczucha, który interesuje się zarówno kulturą, jak i polityką. Staram się pokazywać, że oba te tematy nie są niczym tak strasznym ani nudnym, jak wielu sądzi.